Jest nas troje - Ania, Łukasz i Jarek. Właśnie skończyliśmy studia medyczne i chcemy pojechać na Haiti, żeby przez 2 - 3 miesiące pracować w jednym ze szpitali. Wspierają nas Nina Hałabuz i Diana Krawiec z Fundacji Polska-Haiti. Na blogu będziemy relacjonować nasze przygotowania, wyprawę i pracę. Żeby uzyskać więcej informacji na temat projektu prosimy o kontakt z Niną Hałabuz, n.halabuz@polska-haiti.org

Wpisy z tagiem: ONZ

czwartek, 09 grudnia 2010

Do nieopublikowanego jeszcze raportu na ten temat dotarli dziennikarze AFP. Francuski profesor, specjalista ds. epidemii, Renaux Piarroux, stwierdził, że obóz nepalskich żołnierzy ONZ znajdujący się w okolicy Mireballais, nad rzeką Artibonite to najpewniejsze źródło szerzącej się po kraju epidemii. To potwierdza plotki, które przed miesiącem doprowadziły do poważnych zamieszek w Cap Haitien, drugim co do wielkości mieście na północy Haiti. ONZ w pierwszym momencie stanowczo zaprzeczała zarzutom, że to Nepalczycy mogli wwieźć do kraju bakterie, które zabiły już ponad 2200 osób (według oficjalnych danych, chociaż prawdziwe liczby są na pewno znacznie wyższe, bo tysiące chorych nigdy nie dociera do szpitali). Teraz przedstawiciele wojsk nepalskich przyznają, że żołnierze nie byli badani na obecność bakterii cholery przed wyjazdem na misję. Po prostu uznano, że jeżeli nie mają symptomów choroby, to są zdrowi... sęk w tym, że w Nepalu cholera jest chorobą dość powszechną, na którą co roku umiera kilkaset osób.

Chorzy na cholerę, foto. British Red Cross, Flickr.com

Najprawdopodobniej bakterie przedostały się do Artibonite wraz ze ściekami, które obóz regularnie spuszcza do rzeki. Tylko o ile obóz ma dostęp do bezpiecznej wody pitnej, to dla tysięcy Haitańczyków rzeka jest jedynym źródłem wody. Kiedy jeszcze na początku listopada doszło do powodzi po przejściu huraganu Tomas i zanieczyszczona bakteriami rzeka rozlała się po okolicy zalewając pola, studnie, domy i latryny, nie było już przed epidemią ucieczki.

Nasz szpital, obok Saint Marc, jest jednym z najważniejszych centrów walki z chorobą. Cholera przychodzi falami - po kilku spokojnych dniach, kiedy pacjenci dzięki kuracji nawadniającej powoli dochodzą do siebie i opuszczają szpital znowu przynoszą nam dziesiątki zarażonych i walka zaczyna się na nowo. W najtrudniejszej sytuacji są starsi i małe dzieci, których organizmy są słabe nie tylko z powodu odwodnienia, ale przede wszystkim chronicznego niedożywienia.

Łóżko choleryczne - wyłożone latwo zmywalnym materiałem z dziurką pośrodku, bo jednym z objawów jest wodnista biegunka. Zdjęcie zrobione w szpitalu Lekarzy bez Granic w Petit Rivier. U nas niestety takich luksusów nie ma i musimy radzić sobie jakoś ze zwykłymi materacami.

Stary oddział choleryczny w szpitalu Alberta Schweitzera. Ponieważ dyrekcja HAS już na początku zorientowała się, że nie ma szans na szybkie zakończenie epidemii. Prowizoryczny oddział został przeniesiony do osobnego budynku. Niestety jest w nim strasznie gorąco i duszno, a jeśli dodamy, że pacjenci mają ciągle biegunkę, to miejsce do pracy nie jest najprzyjemniejsze... Ale dajemy radę:)

niedziela, 05 grudnia 2010

- Nieprawidłowości w przebiegu wyborów mogły być znacznie większe, niż sądziliśmy na początku - powiedział Ban Ki-Moon, Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych. Przypominając w dwóch słowach, tydzień temu, w niedzielę 28 listopada, na Haiti odbyły się wybory w których wybranych miało zostać 108 parlamentarzystów i prezydent.

Ban Ki-Moon

Ban Ki-Moon, sekretarz generalny ONZ. lenouvelliste.com

Pod koniec głosowania 12 kandydatów prezydenckich, na czele z Michel Martelly, znanym piosenkarzem, którego wspiera sam Wyclef Jean, zażądało unieważnienia wyborów zarzucając kandydatowi wspieranemu przez obecnego prezydenta, Judowi Celestin, dopuszczenie się licznych nadurzyć. Mimo, że komisja wyborcza uznała, że ewentualne nadurzycia nie miały wpływu na wynik, przez stolicę Haiti, Port-au-Prince, od początku tygodnia maszerują tysiące demonstrantów prostestujących przeciwko fałszowaniu wyborów i polityce obecnego rządu Rene Prevala. Podobno Preval za wszelką cenę chce, żeby wygrał przychylny mu kandydat obawiając się, że jeśli do władzy dojdą jego polityczni przeciwnicy, będzie musiał opuścić Haiti, swoją posiadłość w Petionville (najbogatsza dzielnica Port-au-Prince) i zrezygnować z dotychczasowego życia. Jude Celestin miał zapewnić Prevalowi nietykalność, ale Haitańczycy teraz żądają, żeby obydwaj opuścili kraj. Ban Ki-Moon stwierdził, że oczekuje, że politycy uszanują wolę narodu, a jeśli tego nie zrobią, trudno będzie ONZ zapewnić pomoc dla kraju. To bardzo poważne ostrzeżenie, bo od wielu lat Haiti funkcjonuje dzięki międzynarodowej pomocy, a po trzęsieniu ziemi oznacza ona "być albo nie być" dla milionów mieszkańców kraju. (co do sytuacji u nas, to na wsi:) w Deschapelles jest bardzo spokojnie, wybory przebiegały bez incydentów, wśród mieszkańców panuje polityczna apatia, mało interesują się tym, co dzieje się w stolicy - zresztą jak mieliby to robić? Nie kupują gazet, dostęp do internetu jest bardzo ograniczony, telewizji też nie ma).

Jednocześnie ONZ apeluje o pomoc w związku z epidemią cholery. Wiadomo już, że kraj będzie zmagał się z chorobą przez wiele lat. Do tej pory, wg oficjalnych danych, na cholerę zmarło 1800 osób, ale wg Ban Ki-Moona prawdziwe liczby mogą być ponad dwukrotnie wyższe. Żeby opanować epidemię, trzeba setkom tysięcy ludzi dostarczyć zdatną do picia wodę, ale w kraju pozbawionym infrastruktury jak Haiti, wymaga gigantycznej, bardzo kosztownej operacji logistycznej. ONZ szacuje, że minimalne koszty, które trzeba będzie w związku z tym ponieść to 168 mln USD, ale rzeczywiste wydatki będą zapewne wielokrotnie wyższe. Sekretarz generalny apeluje też o personel medyczny - w szpitalach, których jest niewiele, brakuje cały czas lekarzy i pielęgniarek. My sami tego dośwadczamy na własnej skórze, bo ze względu na braki w "zasobach ludzkich" pracujemy 7 dni w tygodniu, po 12 albo i więcej godzin...

 

wtorek, 30 listopada 2010

Poniżej wklejamy link do filmu o MINUSTAH – Misji Stabilizacyjnej Narodów Zjednoczonych na Haiti, której celem jest utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na Haiti – w jej oddziałach pracuje około 11 tysięcy niebieskich hełmów...
Film zrealizowany przez ONZ, jeszcze przed trzęsieniem ziemi... Teraz Haitańczycy mają do sił ONZ-owskich sporo pretensji. Pod największym ostrzałem krytyki znaleźli się Nepalczycy, bo szczep cholery, który szerzy się na wyspie, podobno pochodzi z Azji.

Teraz jednym z największych wyzwań stojących przed siłami ONZ będzie przypilnowanie sytuacji w trakcie wyborów. Na razie potwierdzają, że dochodziło do nieprawidłowości i łamania ciszy wyborczej, ale wybory uznano za ważne. Pierwsze wstępne wyniki mają być znane 5 grudnia, oficjalne – 20 grudnia. Prawdopodobnie żaden z kandydatów nie otrzyma ponad 50 % głosów, a zatem szykuje sie druga tura wyborów – którą zaplanowano na 16 stycznia, czyli cztery dni po rocznicy trzęsienia ziemi.

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki: