|
Jest nas troje - Ania, Łukasz i Jarek. Właśnie skończyliśmy studia medyczne i chcemy pojechać na Haiti, żeby przez 2 - 3 miesiące pracować w jednym ze szpitali. Wspierają nas Nina Hałabuz i Diana Krawiec z Fundacji Polska-Haiti. Na blogu będziemy relacjonować nasze przygotowania, wyprawę i pracę. Żeby uzyskać więcej informacji na temat projektu prosimy o kontakt z Niną Hałabuz, n.halabuz@polska-haiti.org
Wpisy z tagiem: Hopital Albert Schweitzer
poniedziałek, 25 października 2010
Pomimo epidemii nasz wyjazd nie jest zagrożony. Konsultowaliśmy się z lekarzem specjalistą od chorób zkaźnych, który zalecił nam zaszczepienie się przeciwko cholerze. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dwie szczepionki i my prawdopodobnie wybierzemy Dukoral. To jest szczepionka doustna, która działa przez ok. 3-4 miesiące i o 80-90 proc. ogranicza ryzyko zarażenia - a jeśli nawet do zarażenia by doszło, to objawy choroby są łagodniejsze. A więc 23 listopada jedziemy! Jeśli sytuacja się ustabilizuje, to dobrze. A jeśli nie, tym bardziej się przydamy! Ale w przypadku cholery najważniejsze jest przestrzeganie zasad higieny, które musi znać każdy, kto chce wyjechać do krajów tropikalnych: wodę można pić wyłącznie ze świeżo otwartej butelki, nie pić napojów z lodem, posiłki jeść zaraz po ugotowaniu czy usmażeniu. Z informacji, które otrzymaliśmy ze szpitala Albert Schweitzer wynika, że większość pacjentów z objawami cholery piło wodę prosto z rzeki :( Szpital Albert Schweitzer, zdjęcie z ostatniego tygodnia, hashaiti.blogspot.com
sobota, 23 października 2010
Fatalne wiadomości z Haiti - ministerstwo zdrowia zwróciło się już do Światowej Organizacji Zdrowia i społeczności międzynarodowej o pomoc w związku z wybuchem epidemii cholery. Według oficjalnych źródeł do tej pory zanotowano 208 zgonów. Choroba pojawiła się w regionie Artibonite, czyli tam, gdzie działa nasz szpital - jest skutkiem ostatnich powodzi (wylała rzeka Artibonite), a bakterie zostały przeniesione prawdopodobnie z obozów namiotowych z okolic Port-au-Prince. Na stronie Hopital Albert Schweitzer (www.hashaiti.org) znajdujemy najnowsze informacje na temat sytuacji: W piątek po południu do szpitala zaczęli napływać pacjenci cierpiący na gwałtowną biegunkę i wymioty. Pracownicy szpitala przeanalizowali przyjęcia od poniedziałku i zidentyfikowali ok. 30 przypadków. Pacjenci z objawami cholery to przede wszystkim osoby dorosłe, głównie mężczyźni pochodzący z okolic rzeki Artibonite. Wielu z nich potwierdzało, że piło wodę wprost z rzeki. Wczoraj wieczorem Centrum Kontroli Chorób oficjalnie potwierdziło przypadki cholery w regionie Artibonite. Szpital Albert Schweitzer zastosował procedury zalecane przez WHO i pacjenci z objawami choroby zostali odseparowani w osobnej części budynku. Wszyscy pracownicy szpitala zostali przeszkoleni na temat choroby, jej skutków i sposobów leczenia. HAS pozostaje w ścisłym kontakcie z Centrum Kontroli Chorób, które podejmuje wysiłki dla zidentyfikowania źródeł choroby. Zespół HAS pod kierownictwem dyrektora medycznego, dr Silvii Ernst, od kilku dni analizuje mapy regionu Artibonite aby określić miejscowości pochodzenia pacjentów z objawami cholery. Na obecną chwilę ustalono, że zarażeni nie pochodzą z najbliższych okolic szpitala. Co epidemia cholery będzie oznaczała dla naszego wyjazdu? Jeszcze nie wiemy... Wczoraj dostaliśmy z Deschapelles (Więcej o szpitalu Albert Schweitzer, do którego jedziemy możecie przeczytać tutaj: http://zpolskinahaiti.blox.pl/2010/10/Jedziemy.html) zestaw instrukcji dla wolontariuszy. To niesamowite, jak oni są przygotowani do przyjmowania gości: fragmentem przewodnika jest krótki słownik kreolsko-angielski, dzięki któremu goście są sobie w stanie przyswoić przynajmniej podstawowe zwroty i słówka (Haitańczycy bardzo cenią sobie to, kiedy goście podejmują wysiłek żeby nauczyć się ich języka:)
Hopital Albert Schweitzer w Deschapelles to jedno z największych centrów rehabilitacji pourazowej na Haiti. Zdj. Photoblog.com Wrzucamy kilka przydatnych zwrotów: Bonjou - Dzień dobry! Bonswa - Dobry wieczór! Mesi - dziękuję Anmwe - Pomocy! Non, mesi - Nie, dziękuję Kisa ou bezouen - Czego potrzebujesz? Eske ou pale angley - Czy mówisz po angielsku? Kreolski bazuje na francuskim i każdy, kto choć przez jakiś czas uczył się tego języka dostrzeże całą masę podobieństw. Tylko wszystkie wyszukane formy, trudną pisownię i skomplikowaną gramatykę zastąpiono w kreolskim bardzo prostymi strukturami językowymi. Nie ma odmiany czasowników, czasy różnią się od siebie tylko kilkoma literkami, "ja", "mnie", "mój" to zawsze ten sam wyraz. Po dwóch miesiącach intensywnej nauki zaczynamy naprawdę łapać o co w kreolskim chodzi :)
poniedziałek, 18 października 2010
Wylatujemy 23 listopada z Warszawy. Lecimy przez Paryż do Miami, tam zostajemy na noc i następnego dnia rano lecimy do Port au Prince. Na lotnisko przyjedzie po nas samochód HAS (biedny kierowca, będzie musiał wyjechać do Deschapelles o 4 rano:( Zadanie na najbliższe dni: dostać amerykańską wizę, na nocleg w Miami. Wypełniamy papiery, umawiamy się na spotkanie. Na Haiti wizy nie potrzebujemy. 30 lat temu moglibyśmy nawet wystąpić o obywatelstwo haitańskie :) z wdzięczności za udział naszych legionistów w wywalczeniu przez Haiti niepodległości, w konstytucji wpisano, że każdy Polak może zostać Haitańczykiem! Z HAS dostaliśmy potwierdzenie, że zostaliśmy przyjęci na 2 miesiące do pracy wolontaryjnej. Może pomóc w rozmowach w Konsulacie USA
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Na blogu piszą
Sponsorzy
Sponsorzy indywidualni
Nasz wyjazd wspiera
Przyjaciele
Pokrewna tematyka
Dołącz do Nas na Facebook'u
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||