Jest nas troje - Ania, Łukasz i Jarek. Właśnie skończyliśmy studia medyczne i chcemy pojechać na Haiti, żeby przez 2 - 3 miesiące pracować w jednym ze szpitali. Wspierają nas Nina Hałabuz i Diana Krawiec z Fundacji Polska-Haiti. Na blogu będziemy relacjonować nasze przygotowania, wyprawę i pracę. Żeby uzyskać więcej informacji na temat projektu prosimy o kontakt z Niną Hałabuz, n.halabuz@polska-haiti.org
Blog > Komentarze do wpisu

Rok po trzęsieniu ziemi Haiti wciąż nie podniosło się z kolan

W środę, 12 stycznia, minie rok od kiedy na Haiti zatrzęsła się ziemia. Trzęsienie ziemi uderzyło w najczulszy punkt - środkową i południową część kraju, najbardziej rozwiniętą i najgęściej zamieszkaną. Stolica, Port-au-Prince, w której przed katastrofą skupiało się 60 proc. aktywności gospodarczej kraju, została w dużej części zrównana z ziemią. Pod gruzami zginęło 230 tys. ludzi, dziesiątki tysięcy zostało okaleczonych, ponad milion straciło domy. Ogrom nieszczęścia poruszył cały świat. Na Haiti ruszyły tysiące ratowników, lekarzy i wolontariuszy, transporty z pomocą humanitarną, bezprecedensowe obietnice pomocy finansowej. Podczas zorganizowanej w marcu międzynarodowej konferencji przez Organizację Narodów Zjednoczonych rządy obiecały przeznaczyć na odbudowę Haiti łącznie blisko 10 mld dolarów...

Zniszczone Port-au-Prince, Flickr.com

Obóz Pinchinat w Jacmel, mieście na południu Haiti, które jest uważane za kulturalną i artystyczną stolicę kraju. fot. Flickr.com

Co zmieniło się na Haiti przez ostatnie 12 miesięcy? Stolica nadal leży w gruzach, a milion Haitańczyków z plastikowych płacht i kawałków kartonu próbuje stworzyć namiastkę normalnego życia w obozowiskach namiotowych. Gdzieniegdzie, dzięki operatywności i poświęceniu pojedynczych osób udaje się ruszyć z odbudową szkół, szpitali albo osiedli. Ale w międzyczasie na Haiti spadł kolejny kataklizm: epidemia cholery, na którą zachorowało już ponad 100 tys. osób, z czego 3300 zmarło. Z cholerą kraj będzie walczył latami...

Polowy szpital w Port-au-Prince, oddział choleryczny. fot. Flickr.com

Zarażonych i ofiar byłoby znacznie więcej, gdyby nie gigantyczny wysiłek organizacji pozarządowych, wielkich, takich jak Oxfam czy Lekarze bez Granic, i małych, działających tylko w jednym punkcie, które od października bez wytchnienia leczą, prowadzą akcje edukacyjne, rozdają zestawy higieniczne, pastylki do oczyszczania wody. Tysiące wolontariuszy pracuje w obozach namiotowych, troszcząc się na codzień o dostarczenie żywności, zachowanie porządku, zajęcia dla dzieci, organizację.

Jarek, Ania i Łukasz z personelem szpitala im. Alberta Schweitzera w Deschapelles.

Ale jak to możliwe, że w kraju, któremu świat szedł z bezprecedensową pomocą, tak niewiele udało się zmienić? Haiti znajduje się w politycznym impasie, bo ani prezydent ani rząd nie mają silnego mandatu do tego, by rozpocząć odbudowę. Grudniowe wybory prezydenckie, które miały wyłonić nową głowę państwa, zakończyły się zamieszkami. Druga tura nie odbędzie się przed końcem lutego. Zagraniczni donatorzy nie mają więc na poziomie partnerów, z którymi mogliby współpracować i przekazywać im środki na odbudowę kraju.

Łatwiej znaleźć partnerów lokalnych, dynamicznych dyrektorów placówek edukacyjnych czy aktywistów. Tu jednak na przeszkodzie stają słabości struktur samorządowych i problemy z systemem własności. Wiele projektów odbudowy stoi w miejscu tylko dlatego, że nie sposób ustalić, do kogo należy teren i jak zagwarantować, że po rozpoczęciu inwestycji nikt go nie będzie chciał odebrać...

Nina

poniedziałek, 10 stycznia 2011, polska-haiti

Komentarze
2011/01/10 10:29:19
", , ."

Hmm...
-
Gość: , bibczyt3.utp.edu.pl
2011/01/11 15:28:30
no to teraz kariera radiowca po audycji w RADIO 3 :-) nie wiem jak tam w tv :-) ale słuchało się przyjemnie. Pozdrawiam
P.S.
No i znowu Jarek nie będzie Cię na Walnym Zebraniu KW !!!!
-
Gość: Jozef K, 89-73-214-164.dynamic.chello.pl
2011/01/13 00:39:00
Po rozmowach z wami w radio, ciesze sie, ze pacjentow powoli wam ubywa. Przyjade przywitac sie z wami na lotnisko 22go. 10-ro studentow z Port-au-Prince ma przyleciec do W-wy 11 lutego, dopinamy na UW cala logistyke razem ze studentami z naszego wydzialu i tymi, ktorzy sa z akademika, gdzie beda mieszkali. Obawiam sie jedynie tych 3 dni, od hipotetycznego odejscia R.Prevala 7 lutego a ich odlotem 10go Delta do NY by zlapac LOT. Na stronie Fundacji: w niedziele w Warszawie Dzien Haiti, oficjalne otwarcie wystawy o polskich potomkach legionistow w Cazale i 3 panele dyskusyjne + koncert m.in haitanskiej piosenkarki z Montrealu
serdecznosci i pozdrowienia,
Jozef Kwaterko